
Moją uwagę przykuły mrok, śnieg, pastelowe refleksy i różne nietrwałe cienie. Narastało we mnie
poczucie pewnego emocjonalnego ładunku zawartego w śniegu.
/Śnieg jest przestrzenią do odczuwania
Przestrzenie, powierzchnie, kontrastujące granice
niezbyt różnią się między sobą
I zanika poczucie perspektywy/
Tony ciemne i jasne, szarość i inne klisze – to melancholia per se, święty graal nudy, albo jakiejś
wittgensteinowskiej wolności, czy czegoś w tym rodzaju.
Malując myślałam o kolorze śniegu, jego niezliczonych wariantach w malarstwie, eksplorowałam
sposoby wykorzystania bieli. Za sprawą bieli w moich obrazach pojawiła się bardziej rysunkowa
jakość – i chciałabym to wyeksponować. Śnieg może przybrać dowolny kolor.
/Przejście tonalne
Przyziemność pokrywa śnieg
Takie ujęcie zdaje się być poza kontrolą – i dobrze./
Wreszcie śnieg zaprasza do zabawy – do przerzucania możliwości. Śnieg zawęża dobrze znane
ścieżki – przyjemnie jest wejść w zaspę śniegu.
- Piątek
13 - 19 - Sobota - Niedziela
17 - 19