
©NISKO
W dobie deepfake’ów, algorytmicznej mizoginii i cyfrowej przemocy wobec kobiet wystawa wraca do
tego, co fizyczne. Do rąk, które haftują, lepią z gliny i malują. Do powolności i ciepła gestu.
Trzy artystki, trzy media, wspólna intencja: stworzyć przestrzeń schronienia dla kobiecych
doświadczeń. Od monumentalnego haftu na metalowej siatce, przez malarskie archetypy kobiecej
mocy, ceramiczne sanktuaria osobistej duchowości, fotograficzną podróż od Theotokos do Mater
Dolorosa, po interaktywną instalację, która zbiera doświadczenia, o których milczymy.
„Otulina” nie walczy z przemocą na jej własnym polu. Zamiast tego tworzy azyl, z nici, gliny, farby i
gestu. To wystawa o powrocie do rąk w świecie, w którym algorytmy tną jak noże. O opiekuńczości,
która jest oporem.